Szybko przeleciało te 9 miesięcy, chociaż bywało ciężko i nie powiem, ta ciąża dała mi popalić.
Wszystko jednak można przeżyć kiedy pomyśli się o mieszkającym w brzuszku Maleństwie :-).
Jak będzie miał na imię? Jeszcze nie wiadomo, ostateczna decyzja zapadnie po narodzinach. Termin na piątek. Gotowość w pełni, torba już dawno spakowana a słodki pokoik czeka na nowego lokatora. Ciekawe czy uda mi się tutaj czasem zajrzeć i znaleźć chwilę na "kartkowanie". Mam nadzieję bo to cudowna odskocznia.
A to ostatnie moje karteczki (przynajmniej przed narodzinami)
urodzinowe:
jubileuszowe:
Pozdrawiam i mam nadzieję do zobaczenia wkrótce!


